Tato i Mamo,
Wróciliśmy ze świetlicy po ewakuacji, na obozie wszystko stoi i trzyma się świetnie. W międzyczasie nadarzyła mi się okazja wyręczenia sołtysa w niektórych obowiązkach – razem z Maksem służyłem na Mszy Świętej w Żelechowie a na naszej Mszy Polowej czytałem pierwsze czytanie. Dzień minął bez żadnych problemów i cały zastęp będzie dziś spał na łózkach.
Z pozdrowieniami, Łukasz
